WYDARZENIA / WYWIADY / O codziennym gromadzeniu, zabezpieczaniu, opracowywaniu oraz udostępnianiu zbiorów i zadaniach niecodziennych - rozmowa z Ewą Mańkowską Dyrektorem Muzeum Rzemiosła w Krośnie

O codziennym gromadzeniu, zabezpieczaniu, opracowywaniu oraz udostępnianiu zbiorów i zadaniach niecodziennych - rozmowa z Ewą Mańkowską Dyrektorem Muzeum Rzemiosła w Krośnie

WZS: 17 marca 1990 roku, czyli dokładnie 20 lat temu miało miejsce oficjalne otwarcie Muzeum Rzemiosła i udostępnienie go dla zwiedzających. Jak wówczas wyglądało muzeum, co było prezentowane na ekspozycji?

Rzeczywiście – mija już 20 lat od oficjalnego otwarcia Muzeum Rzemiosła w Krośnie, ale to także prawie 30 lat od rozpoczęcia starań aby takie muzeum w naszym mieście powstało.  To krośnieńscy rzemieślnicy zrzeszeni w Cechu Rzemiosł Różnych podjęli trud zorganizowania i udokumentowania rzemieślniczych tradycji Krosna. To nie tylko remont budynku i przystosowanie go do celów ekspozycyjnych, to był także początek tworzenia kolekcji zbiorów muzealnych.

Pracę rozpoczęłam 1 września 1989 r. ze świadomością, że w marcu 1990 trzeba ekspozycję udostępnić zwiedzającym. Do dyspozycji mieliśmy ok. 400 eksponatów różnej wartości historycznej  - archiwaliów, narzędzi, wyrobów rzemieślniczych, częściowo skatalogowanych przez Janinę Góral. Były to głównie dary rzemieślników, pamiątki rodzinne i całkiem współczesne wyroby działających jeszcze warsztatów. Na szczęście dysponowaliśmy również zachowanymi zasobami archiwalnymi dotyczącymi działalności krośnieńskiego cechu, przekazanymi przez Izbę Rzemieślniczą w Rzeszowie i najcenniejszy eksponat – skrzynię czyli tzw. ladę cechową przekazaną przez Stanisława Guzika.

Koncepcję ekspozycji oparliśmy na wstępnym scenariuszu autorstwa Pana Zdzisława Świstaka. Mieliśmy do zagospodarowania 3 sale w tzw. górnym parterze. Koncepcję wnętrza i sprzętów wystawienniczych zaprojektowała Ewa Cisowska, która później przez kilka miesięcy pomagała nam tę przestrzeń zapełnić muzealnie. Materiały wystawiennicze przygotowywało się wówczas tzw. sposobem gospodarczym: biały papier pakowy barwiony był w wywarze z cebuli i w herbacie żeby uzyskać kolor żółty i beżowy, teksty pisane na maszynie z długim wałkiem pozyskanej z Urzędu Wojewódzkiego, część „archiwaliów” preparowana była do celów ekspozycyjnych przez Dominikę Paczkowską – kopiowała gęsim piórem fragmenty XIX-wiecznych ksiąg cechowych aby można było zilustrować życie cechowe.  Co pokazaliśmy na początku? Z materiałów archiwalnych stworzyliśmy opowieść o kształceniu cechowym, o wędrówce od ucznia do mistrza, o obyczajach cechowych, o życiu w mieście, które funkcjonowało bo tworzyły je korporacje cechowe. Eksponaty dotyczące rzemieślniczych tradycji i obyczajów użyczyło nam Muzeum Okręgowe w Rzeszowie – obesłania, lady, insygnia. Dwie sale poświęcone zostały na pokazanie różnych branż rzemieślniczych: stolarstwa, snycerstwa, szewstwa, rymarstwa, tkactwa, obróbki lnu, ślusarstwa i kowalstwa. Ta koncepcja ekspozycji zachowana jest do teraz, chociaż zilustrowana nieporównywalnie bogaciej niż 20 lat temu. Przez ten czas pozyskaliśmy kilka tysięcy eksponatów.

WZS: „Dom z zegarem”, w którym mieści się siedziba muzeum ma wspaniałe tradycje. W jaki sposób działalność krośnieńskich rzemieślników wpłynęła na fakt utworzenia Muzeum Rzemiosła?

Dom z zegarem to dawna Pierwsza Krajowa Fabryka Zegarów Wieżowych prowadzona do 1936 r. przez Michała Mięsowicza, starszego krośnieńskiego cechu i wice burmistrza Krosna. Czy można było znaleźć odpowiedniejsze miejsce? Budynek był zdewastowany, konieczny był nie tylko remont, ale także adaptacja do celów wystawienniczych. Jak już wspomniałam powstanie muzeum zawdzięczamy krośnieńskim rzemieślnikom: Józefowi Cisowskiemu, Tadeuszowi, Józefowi i Jackowi Bochenkom, Janowi Deptuchowi, Józefowi Winiarskiemu. Powołany Społeczny Komitet Budowy Muzeum Rzemiosła w Krośnie zaangażował władze województwa i miejskie, centralne władze rzemiosła oraz ministerstwo kultury.

Zbiórka na remont prowadzona była w cechach na terenie całej Polski. Remont prowadzono sposobami nie rzadko gospodarczymi. Z drugiej jednak strony starano się o najlepszych wykonawców, mistrzów w swoim fachu. Trzeba dodać, że lata 80-te  XX w. to był chyba najgorszy czas na prowadzenie tego typu inwestycji. I nie chodziło tylko o brak funduszy, przede wszystkim o brak materiałów i trudności ze zdobyciem wszystkiego – i proszę to rozumieć dosłownie.  Nasze muzeum to - do dzisiaj - praca i bezinteresowne zaangażowanie  wielu ludzi, którym w tym miejscu najgoręcej dziękuję. Wielu już nie żyje ale, mam nadzieję, że pamięć o nich przetrwa także w tym muzeum.

WZS: Przedsięwzięcia realizowane przez muzeum kojarzą się nam z pracą ludzi zafascynowanych krośnieńskim rzemiosłem. Czym na co dzień zajmują się pracownicy muzeum?

Zgodnie z ustawą o muzeach oraz  statutem Muzeum Rzemiosła: gromadzą, zabezpieczają, opracowują i udostępniają zbiory związane z rzemiosłem terenów historycznej Galicji. Co się zaś za tym kryje ? Oczywiście to hasła-zadania, które trzeba wypełnić całym mnóstwem czynności. Gromadzenie to kontakty z rzemieślnikami, kolekcjonerami, w końcu przypadkowe czasami informacje o rozbiórkach domów, w których  udaje się znaleźć naprawdę ciekawe przedmioty. Przedmioty, które trafiają do muzeum stają się eksponatami. Trzeba zabezpieczyć, oczyścić, poddać wstępnym zabiegom renowacyjnym, opisać, skatalogować, sfotografować, założyć karty katalogowe itd. Żmudna ale potrzeba praca. Niektóre trafiają na ekspozycję, większość jednak do magazynu. Prowadzimy działalność oświatową i edukacyjną, kształcąc kulturalnie i kulturowo. Formy zajęć musimy dostosowywać do czasów w których żyjemy, chociaż staramy się nie tworzyć złudzenia, że wszystko jest bajkowo disneylendowe. Pracownicy cały czas dokształcają się i to nie tylko po to aby swoją wiedzę zamknąć w kartach katalogowych, ale także by zaciekawić nowymi technikami prezentacji zbiorów. Jednak głównym celem naszej pracy pozostaje dokumentacja i zachowanie dziedzictwa pozostawionego nam przez przodków. Poświęcamy mnóstwo czasu na przygotowywanie się do oprowadzania nie tylko po ekspozycji ale i po Krośnie.

W mieście jest coraz więcej turystów, również zagranicznych. Prowadzimy obsługę ruchu turystycznego w Punkcie Informacji Kulturalno-Turystycznej. Tam można się zaopatrzyć w pamiątki z Krosna i wydawnictwa regionalne. Staramy się sprostać oczekiwaniom każdego zwiedzającego. Mocno angażujemy się również w pracę z osobami niepełnosprawnymi, chociaż bariery architektoniczne to w dalszym ciągu sprawa nierozwiązana. Od tego sezonu podejmiemy również nowe wyzwanie – oprowadzanie po ekspozycji osób niedosłyszących i głuchych. Mamy naprawdę dużo pracy, zwłaszcza w sezonie turystycznym, kiedy muzeum funkcjonuje praktycznie 7 dni w tygodniu. Uczestniczymy w przygotowaniu miejskich i muzealnych imprez m.in. Karpackie Klimaty, Święto Dyni, Prima aprilisowe zmagania turystyczne, Jarmark Franciszkański, prowadzimy spotkania z podróżnikami, organizujemy konkursy na ulubiony chleb krośnian, koszulkę promocyjną Kochajmy Krosnoludki,  konkurs plastyczny Moja przygoda w muzeum – etap regionalny, współpracujemy z Cechem Rzemiosł Różnych w organizacji dnia rzemiosła i pasowania uczniów w rzemiośle, uczestniczymy w targach turystycznych i imprezach w miastach partnerskich Svidniku, Presovie, Zalaegerszeg. Jednak nasze sztandarowe przedsięwzięcia to Międzynarodowe Biennale Artystycznej Tkaniny Lnianej „Z krosna do Krosna” i Ogólnopolskie Biennale Fotografii.  Poza tym pracownicy biorą udział w konferencjach, pracują naukowo, publikują. Na działalność staramy się pozyskiwać środki pozabudżetowe. Co roku piszemy kilka projektów i nie ukrywam, że w roku ubiegłym i obecnym udało się nam złożyć na tyle dobre wnioski, że uzyskaliśmy dofinansowanie zarówno z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego jak i z Unii Europejskiej.

WZS: 20 lat temu nie było PIKT-u i Piwnicy PodCieniami. Co jeszcze zmieniło się w funkcjonowaniu muzeum przez te lata?

Przede wszystkim – mając już Piwnicę PodCieniami, czyli sale ekspozycji okresowych – możemy nareszcie przygotowywać wystawy, które zaciekawią mieszkańców Krosna i turystów odwiedzających nasze miasto.  Możemy też organizować kameralne koncerty – a plany na ten rok mamy dość ambitne.

Muzeum zmienia się cały czas: przybywa tematów lekcji muzealnych, z naszymi wystawami jeździmy po Polsce, bywamy również za granicą. Za najważniejsze jednak osiągnięcie uważam wypromowanie postaci i działalności Michała Mięsowicza, a poprzez to nawiązanie kontaktów  z naukowcami i instytucjami zajmującymi się m.in. zegarmistrzostwem. Biennale Lnu to też już impreza, która  jednoznacznie kojarzy się z Krosnem i Muzeum Rzemiosła. 20 lat to dosyć długi dystans ale czas jakoś tak upłynął, że nie zdążyłam zrobić jakichś pełnych podsumowań. Co się zmieniło? Rozrośliśmy się. Mamy dwie siedziby, z 4 pracowników w 1990 r. załoga powiększyła się do 13, przybyło nam eksponatów, co roku zwiększa się liczba zwiedzających, dysponujemy pracownią renowatorską, biblioteką, w najbliższym czasie chcemy przygotować wieżę kościoła farnego do zwiedzania. Mam także nadzieję, że przybyło nam przyjaciół i zwolenników naszej  działalności.

z Ewą Mańkowską - Dyrektorem Muzeum Rzemiosła w Krośnie rozmawiała
Wioletta Zimmermann-Szubra TYGODNIK NOWE PODKARPACIE
fot. arch. MRzK

 
  • Bożena Paradysz
  • 2010-03-18